Przeczytaj notkę pod spodem
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej, mam na imię Diana i jest szesnastoletnią polską aktorką, ale gram w amerykańskich filmach. Teraz właśnie przygotowuję się do roli jakiejś Jules w filmie. Szczerze? Nawet mi się nie podoba fabuła. Grupka przyjaciół wyjeżdża na domek, ale nie wiedzą, że już nie wrócą. Nuda... Oglądałam takie filmy. Typowe, przewidywalne horrory. Choć raz chciałabym zagrać w serialu, w którym nie giną wszyscy po kolei, albo w filmie, który ma głębsze znaczenie, od tych dennych horrorów. A dlaczego w nim gram? Bo moja mama uparła się, że jestem do tego stworzona. Ja osobiście chciałabym zostać lekarzem, choć nie mówię, że nie lubię aktorstwa. Kocham to, to jest moja pasja, ale oprócz tego chciałabym być sobą, a nie ciągle udawać kogoś innego.
-Diana!- woła moja matka.- Gdzie się podziewałaś, za pięć minut zaczynamy próby!-
- Mamo, spokojnie...- próbowałam uspokoić moją rodzicielkę, bo aż z niej kipiało.
-Ahhhhh... Diano! Mogłabyś już spoważnieć!- krzyknęła i gdzieś pobiegła.
Pokręciłam tylko głową i weszłam do sali, gdzie miały zacząć się owe próby. Od razu zobaczyłam, stojącego parę metrów ode mnie mojego przyjaciela Zayn'a, podeszłam do niego.
-Hej.- przywitałam się.
-Diana? O hejka.- wyszczerzył swoje białe ząbki.
- I jak tam po ostatnim filmie?- spytał.
- Nie, aż tak źle, a u Ciebie? Jak minęła trasa?-
-Dobrze.-
Nim zdążyłam mrugnąć przybiegła reszta jego zespołu.
- Diana! Hej!- zawołali jednocześnie.
- Co tu robicie? Myślałam, że jesteście w Londynie.- uśmiechnęłam się promiennie.
-Byliśmy, ale chcieliśmy być tu i popatrzeć jak kręci się film.- powiedział Harry.- możemy na słówko?-
Skinęłam lekko głową i odeszliśmy od grupy.
-Diano, bo...- wahał się.- Bo my... ja przyjechałem tu dla Ciebie.-
Co? Dla mnie?!
- Błagam Cię powiedz coś...- w oczach bruneta zobaczyłam łzy.
- Harry ja...- nie dokończyłam, bo zadzwonił dzwonek i musiałam iść.- pogadamy o tym później.-
Chciałam wymusić jakikolwiek uśmiech, ale mogłam tylko usta ułożyć w grymas. On skinął głową i nie czekając wybiegł. Zrobiło mi się dziwnie smutno, ale później to wyjaśnimy...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejka, postanowiłam dać Wam szansę, pomimo tego, że nie było komentarza. Następny rozdział już niebawem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz