- Harry?- szepnęłam, gdy odsunęłam się od Niall'a.
- Nie, Bóg...- roześmiał się, ale po chwili znów zrobił zezłoszczoną minę.
- Harry, ja...- nie wiedziałam co powiedzieć.
- To ja zostawię Was samych.- powiedział Niall i wyszedł.
- Harry ja...- podeszłam do bruneta.
- Diano, wiem, że Cię Kocham, ale nie możemy być razem.
- Jaka ona jest?- spytałam się siadając na łóżku.- Nasza mama.
-Poznasz ją za niedługo.
Rano obudził mnie zapach naleśników. Powoli otworzyłam oczy i widok jaki zastałam był bardzo dziwny. Niall leżał obok mnie.
- Niall.- szepnęłam do blondyna.
- Hmmm?- powiedział zaspanym głosem.
- Niall.- powiedziałam głośniej.- Wiesz, że jesteś w moim łóżku?
- Jeszcze pięć minut.
- Ugghh... Nie ważne...- szepnęłam z irytacją.
W tej chwili Niall zerwał się z łóżka. Oszołomiony.
- Dan przepraszam, ja po prostu...- przybliżył się.
Po paru sekundach patrzenie w sobie w oczy, zaczęliśmy się całować. Blondyn miał ciepłe usta, delikatne. Całował również delikatnie, ale intensywnie. Ta chwila mogłaby trwać dłużej.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, naprawdę, nie wiem, co się ostatnio dzieję, ale no... Po prostu przepraszam!