piątek, 10 kwietnia 2015

Diana roz. 5

- tak jakby...-
- Harry? Louis?- co tu się dzieje?- Wyjaśnicie mi?
- Bo... to co wiesz o mnie nie jest prawdą.
- Czyli nie masz na imię Harry? Nie...- nie pozwolił mi dokończyć.
-Nie o to mi chodzi- zrobił kwaśną minę.
-A o co?- powoli zaczynało mnie to irytować.
- Jesteś moją siostrą.- wymamrotał cicho Harry.
- Że what?!- krzyknęłam.
-No jesteś moją siostrą!- tym razem krzyknął Loczek i wstał.
- To dlaczego mi nie powiedziałeś wcześniej?!- również wstałam.
- Bo Cię kocham!-
- I dlatego mi nie powiedziałeś?!- nie wiem po co tak krzyczeliśmy, ale tak było.
- Tak!- wyszedł z pomieszczenia.
- Harry czekaj...- złapałam chłopaka za ramię.
- Puść mnie.- warknął.
- Nie.
- Powiedziałem puść mnie!- krzyknął, wyrwał się, po czym wbiegł po schodach.
Po moim policzku spłynęła łza.
- Diana?-spytał się Niall.
- Tak?- otarłam łzę.
- Okej?-
- Tak, nie...- chłopak mnie odwrócił w swoją stronę i wtulił mnie w siebie.
- Niall, mogę iść się położyć?-
- Jasne, chodźmy.- złapał mnie za rękę i weszliśmy po schodach na pierwsze piętro. Różniło się ono od parteru. Podłoga było koloru mlecznego, ściany białe z ich kolorowymi podobiznami. Po lewej był Harry, a obok drzwi do jego sypialni, potem Niall'a i obok jego drzwi, a parę metrów dalej Zayn i jego pokój . Natomiast po prawej stronie był Liam i Louis. Moja sypialnia była na końcu korytarza i zamiast mnie namalowanej na ścianie, było moje zdjęcie podobnej wielkości tak jak malunki.
- Będziesz tak stała, czy wejdziemy?- spytał Niall.
Ruszałam z miejsca.
- Voila!- zawołał blondyn, gdy przekroczyliśmy próg mojego pokoju. Był cudowny. Urządzony nowocześnie, ale w moim stylu. Ściany były pokryte kolorem morskim w złoto- niebiesko- żółte wzorki, meble ciemnego brązu, zasłony złote, a łóżko,, królewskie". Złoto - morska pościel, zasłonki też w tym kolorze, a z tyłu łóżka wisiała ramka z moich zdjęciem. Zostało ono zrobione rok temu, kiedy grałam w filmie nad morzem, gdzie występowały sceny z delfinami. W kącie pokoju znajdowały się drzwi, zapewne do łazienki. Gdy weszłam odrazu poczułam zapach odświeżacza powietrza.
- I jak? - stanął w progu uśmiechnięty Niall.
- Per-fect.- powiedziałam i chxoam podejść do chłopaka bliżej, ale potknęłam się o dywan.
Niall złapał mnie w ostatnim momencie, podniósł i złączył nasze usta.
- Nie przeszkadzam?- spytał ktoś zirytowanym głosem.
Był to...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz